Wstąp do mojego salonu - Jan
Ustawił ją w taki sposób, że plecami opierała się o ciepłe kafelki, dzięki czemu strumień wody spływał kaskadą między ich nagimi ciałami. Kochał się z Anną wolnym rytmem. Potem coraz szybszym i Anna czytała, jak rośnie w niej oszalała, najwspanialsza ekstaza. - Kocham cię, Spider! Nigdy jeszcze